Zwyczajny dżentelmen

Św. Józef to bardzo specyficzna postać, bo z przekazów biblijnych mało o nim wiemy. A przecież tak wiele może wnieść do naszego życia ten milczący patron Kościoła katolickiego. Odgrywał znaczącą rolę w dzieciństwie Jezusa, uczył Go fachu, przygotowywał do dorosłego życia. I był prawdziwym podparciem dla Maryi.

Mało mówi o nim Pismo Święte. Nie znamy w zasadzie żadnego jego słowa, które pochodziłoby z Ewangelii. Imię Józefa pojawia się w nich czternaście razy. To mało, zważywszy na rolę, jaką odegrał w planie zbawienia. Część wiedzy o nim pochodzi z przekazów apokryficznych, czyli ksiąg, które nie weszły do kanonu Pisma Świętego. Obraz tej postaci ukształtowały też teksty polskich kolęd i pastorałek.

W języku hebrajskim imię Józef to tyle, co „Bóg przydał”. Pochodził z rodu Dawida, ale mimo że to ród majętny, on sam nie odziedziczył bogactwa. Nie oznacza to, że był biedny, jak zwykło się przyjmować. Zapewniał sobie byt przez codzienną ciężką pracę.

Prawdziwy mężczyzna

Najciekawszym, choć i najbardziej dramatycznym, momentem życia św. Józefa był ten, kiedy dowiedział się, że przeznaczona mu kobieta jest w ciąży. I to nie z nim. Popatrzmy na to z perspektywy dzisiejszych czasów. Taka zniewaga z ludzkiego punktu widzenia wymaga, jeśli nie pomsty, to choćby głośnego rozstania.

A teraz popatrzmy na to z perspektywy czasów, w których żył Józef. Takie niemoralne zachowanie ze strony kobiety wymagało po pierwsze głośnego okrzyknięcia jej niewierną, po drugie natychmiastowego zerwania wszelkich relacji. Co zrobił Józef? Coś zaskakującego! Oczywiście, jego duma została nieco urażona, ale on pozostał niewzruszony i skupił się na swoim stosunku do wybranki. Nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie (Mt 1,19).Nie myślał więc tylko o sobie. Bóg nie mógł chyba znaleźć lepszego ojca ziemskiego dla swojego Syna.

Józef to prawdziwy mężczyzna. Odważny, szczery, empatyczny. Dbał o dobre imię swej narzeczonej. Podtrzymany na duchu przez anioła, który ukazał mu się podczas snu, ostatecznie wziął pod opiekę matkę wraz z jej Dzieckiem. A powierzoną mu rolę ojca wypełniał z wielkim zaangażowaniem i oddaniem.

Człowiek pracy

Św. Józef znany jest jako cieśla. Tak naprawdę zajmował się nie tylko obróbką drewna, ale też metalu i kamienia. Był rzemieślnikiem. Wykonywał narzędzia do pracy na roli i te do codziennego użytku. Taki zawód każe nam się domyślać, że był dobrze zbudowanym i zaradnym mężczyzną. Musiał przecież utrzymać rodzinę. Wykonywany zawód zapewne przynosił mu dumę. Szanowali go jemu współcześni, bo znał się na tym, co robił.

Być może ta jego pracowitość kazała mu zakasać rękawy i realizować sumiennie nietypowy plan Boga wobec niego.

Wyjątkowa śmierć

Nie można jednoznacznie określić, kiedy zmarł św. Józef, bo w Ewangelii nie ma słowa na ten temat. Z pewnością miało to miejsce jeszcze przed rozpoczęciem przez Jezusa nauczania. Od tego momentu Ewangelie już nie przywołują imienia Józefa.

Legenda podaje, że śmierć św. Józefa była wyjątkowa, ponieważ w ostatnich chwilach towarzyszyła mu najbliższa rodzina. Dzięki tej wzmiance dzisiaj jest on uważany za patrona dobrej śmierci.

Obraz starca

Z obrazów biblijnych oraz z tekstów kolęd i pastorałek wyłania się postać św. Józefa – staruszka. Ta podstawowa dla jego osoby cecha miała z niego uczynić ojca rodziny z prawdziwego zdarzenia – opiekuńczego, troskliwego, dojrzałego. Przyczyną do takiego przedstawiania postaci była potrzeba podkreślenia informacji o dziewiczym poczęciu Jezusa. Obraz starca bardziej pasuje do zrozumienia tej niełatwej prawdy.

Józef prawdopodobnie był jednak młodzieńcem pełnym sił. Inaczej trudno byłoby mu utrzymać rodzinę i udać się w pieszą wędrówkę z Nazaretu do Betlejem, czyli jakieś 150 km. Wizerunek Józefa jako młodego mężczyzny został ukazany np. w filmie Narodzenie w reżyserii Catherine Hardwicke.

Niemy przekaz św. Józefa

Św. Józef uczy nas trzech rzeczy. Pierwsza to prawdziwe ojcostwo. Dziś, kiedy dookoła nas tyle rodzin patchworkowych i rozbitych, warto uświadomić sobie, jaką rolę w rodzinie odgrywa ojciec. I śladem św. Józefa wymagać od siebie więcej.

Druga rzecz, jakiej możemy się od niego uczyć, to stosunek wobec kobiet. Nie bez powodu w tytule pojawia się słowo dżentelmen. Z definicji wynika, że to człowiek wspaniałomyślny i dobry w zachowaniu i uosobieniu. Obie te cechy Józef posiada. Dla niego dobre imię ukochanej kobiety jest najważniejsze.

Trzecia rzecz to poświęcenie. Św. Józef, zgadzając się na małżeństwo z Maryją, poświęcił wiele. Oddał swój plan na życie, oddał cielesną miłość do kobiety i możliwość spłodzenia własnych dzieci. Oddał też męski honor, zakładając, że nierozumni ludzie nie zdawali sobie sprawy z godności Maryi i dziecka w jej łonie. Ewangelia mówi o nim jako o człowieku sprawiedliwym. Prawo było dla niego na pierwszym miejscu. Dlatego to poświęcenie było dla niego niejako logicznym następstwem zaufania prawu Bożemu.

Jak wiele przekazuje nam postać, która paradoksalnie nie wymawia do nas ani jednego słowa? Co w św. Józefie jest najtrudniejsze do naśladowania? Ta jego zwyczajność. Jako zwykły człowiek nie miał wygórowanych ambicji. Brał życie takim, jakie było, niczego nie oczekując. I to właśnie jest droga, do której bezgłośnie zachęca wszystkich chłopców i mężczyzn.

—————————————————————————Św. Józef oręduje za nami w sprawach sercowych.

Modlitwa o dobrą żonę

Święty Józefie, przeczysty Oblubieńcze Bogarodzicy Maryi! Bóg uczynił Cię najszczęśliwszym małżonkiem, dając Ci za towarzyszkę życia Najświętszą i Niepokalaną Dziewicę, Matkę samego Boga. Przez piękno i świętość Twojego życia stałeś się Patronem wszystkich małżonków. Proszę Cię o szczęśliwy wybór i łaskę dobrej, wiernej, roztropnej i świętej żony, której mógłbym powierzyć moje serce i złączyć się z nią mocą łaski sakramentu małżeństwa. Uproś jej mądrość życia, szerokość serca, pobożność, aby promieniowała dobrocią i kształtowała życie rodziny według zamysłów Przedwiecznego. Amen


Modlitwa o dobrego męża

Święty Józefie, Oblubieńcze Bogarodzicy! Na progu dojrzałego i samodzielnego życia zwracam się do Ciebie o pomoc w podjęciu trudnej decyzji małżeństwa i wyboru odpowiedniego męża. Świadomość, że sama Najświętsza Maryja Panna – Matka Boża, znalazła w Tobie najlepszego towarzysza życia i wiernego Oblubieńca, sprowadza mnie dziś w tej sprawie do Ciebie. Proszę Cię o łaskę dobrego męża, wiernego towarzysza życia, z którym mogłabym związać się węzłami sakramentalnej łaski, założyć rodzinę Bogiem silną, dzielić losy w powodzeniu i niedoli, we wzajemnym zrozumieniu, szacunku, miłości i poświęceniu się oraz budować szczęście życia rodzinnego na zasadach Ewangelii. Amen

Karolina i Tomasz Mrozkowie